Anatomia tajemnicy.

Co kryje się pod powierzchnią moich obrazów?

Zbliż się na chwilę. Spójrz na płótno, które masz przed oczami. To, co widzisz, to zaledwie ostatni rozdział długiej opowieści. Ostatni akord melodii, która rodziła się w ciszy mojej pracowni przez całe tygodnie, a czasem i lata. Moja malarska droga nie była prosta. Przeszłam przez różne momenty poszukiwań, zbierania doświadczeń i nauki warsztatu. Jednak dopiero teraz, w moim czwartym etapie twórczości, poczułam pełną dojrzałość i odwagę, by wpuścić do pracowni magię przypadku, błędu i transformacji. To właśnie w tym rozdziale mojego malowania świadomie zaprosiłam do tańca przeszłość. W wybranych, szczególnych pracach z tego okresu żyją dwie niezwykłe techniki: pentimento i palimpsest.

Chcę opowiedzieć Ci o ich tajemnicy.

Pentimento – szept skruchy i dotyk zmiany. Słowo pentimento pachnie dawnymi epokami i z włoskiego oznacza „skruchę”. To piękny moment, w którym jako artystka rezygnuję z pierwotnej pewności. Maluję linię, ale moje serce mówi mi, że prawda leży gdzie indziej. Zmieniam zdanie. Przemalowuję układ dłoni, przesuwam horyzont, gaszę zbyt krzykliwy kolor. Gdy wybierasz mój obraz dotknięty tą techniką, dostajesz też te niewidoczne na pierwszy rzut oka chwile wahania. Czasami, po latach, wierzchnia warstwa farby staje się subtelnie przezroczysta. Wtedy dawny szkic zaczyna delikatnie prześwitywać, jak szept z przeszłości. To dowód na to, że obraz żyje, oddycha i pamięta mój pierwszy ruch pędzla.

Palimpsest – drugie życie, ukryta głębia. Dawno temu palimpsestem nazywano pergamin, z którego zeskrobano dawne pismo, by nanieść nowe. Dla mnie to moment głębokiej transformacji. Zdarza się, że staję przed swoim obrazem sprzed miesięcy lub lat i czuję, że już z nim nie rezonuję. Wtedy nie niszczę go. Pozwalam mu umrzeć, by narodził się na nowo. Zamalowuję go, ale nie wymazuję jego energii. Stare warstwy i zastygła faktura poprzedniego dzieła stają się fundamentem nowej historii. Tworzą pod spodem rzeźbiarską, trójwymiarową tkankę. Dzięki temu mój nowy obraz zyskuje głębię, której nie da się podrobić na czystym płótnie. Ma w sobie ciężar przeżytych emocji, gęstość czasu i ukryte sekrety.

Certyfikat Wielowarstwowości – klucz do sekretu.

Ponieważ te procesy zachodzą tylko w nielicznych, starannie wybranych dziełach, do każdego z nich dołączam wyjątkowy Certyfikat Wielowarstwowości. To dokument potwierdzający, że obraz kryje w sobie więcej niż jedną historię. To klucz do jego sekretu i dowód na to, że pod widoczną powierzchnią pulsuje ukryte, drugie serce sztuki.

Dlaczego dzielę się tym z Tobą? Ponieważ chcę, abyś patrząc na moje dzieło, poczuł coś więcej. Pragnę, abyś wiedział, że trzymasz w dłoniach nie tylko estetyczny przedmiot, ale żywy zapis moich wzruszeń, błędów i przebudzeń, do których dorastałam przez lata. Pod warstwą, którą zachwycasz się dzisiaj, żyje zapomniana opowieść. I ta tajemnica należy teraz także do Ciebie.

Etap IV otrzymał charakteru - jakiego? Czytaj poniżej ...

W swojej twórczości w etapie IV, w części swoich prac, odrzucam sterylną gładkość fabrycznego płótna na rzecz malarstwa procesowego. Wykorzystując techniki palimpsestu i pentimento, buduję obrazy wielowarstwowo. Proces twórczy zaczyna się na długo przed powstaniem finalnego motywu – poprzez nakładanie tekstów, plam i struktur, które później ulegają częściowemu zakryciu. Prześwitujące spod spodu elementy nie są błędem, lecz integralną częścią dzieła. Nadają mu trójwymiarową fakturę, głębię oraz metaforyczne 'drugie dno', zapraszając widza do odkrywania ukrytej historii obrazu.

Kliknij w obraz, który Ciebie zainteresuje a pojawi się opis i cena oraz możliwość powiększenia pracy.

ETAP IV

ILUZJA CZY FANTAZJA?

"We wszystkim tkwi piękno, trzeba tylko potrafić je odnaleźć - nawet w małym szczególe"...

LUXUSDAY88

OD 09.05.2026 R.

EB ART Studio

ZNAJDŹ EB ART Studio NA:

EB ART Studio zajrzyj na mojego Facebooka
EB ART STUDIO zajrzyj na mój Instagram

ebartstudio@poczta.fm
Gadu - gadu nr 78241191